Kiedy odzyskałem świadomość, leżałem przypięty pasami do szpitalnego łóżka, podłączony do aparatury mierzącej co tylko się da. Szybka kalkulacja. Co się wydarzyło? Dlaczego tu jestem i skąd się tu wziąłem? Przecież wypiłem tylko "jedno piwko". Za każdym razem kiedy ktoś mnie pytał, nieważne czy stałem o własnych siłach, czy zataczając się, twarzą nawiązywałem kontakt z podłożem, odpowiedź była jedna: wypiłem jedno piwko.

Utrata kontroli to podstawowe kryterium diagnostyczne w chorobie alkoholowej. Kiedy alkoholik sięga po butelkę czy puszkę z piwem musi mieć świadomość, że będzie kolejna, kolejna.....i kolejna, a w 99,9% przypadków potem jest alkohol wysokoprocentowy lub inne wynalazki z perfumami włącznie. Oczywiście, możesz powiedzieć, że Ciebie to nie dotyczy, bo Ty pijesz kulturalnie tylko piwko. Ja powiem: jeszcze Cię nie dotyczy lub może nie zdążyć dotyczyć bo zginiesz wcześniej w wypadku samochodowym spowodowanym po pijaku albo ktoś tak Ci ryja oklepie podczas libacji alkoholowej, że kolejne piwo będziesz pił przez słomkę.

Zastanów się zatem zanim sięgniesz po "jedno piwko".

uzależnienie